Ludzie i ludzkość uczą się wprawdzie na błędach, ale przychodzi to im niezwykle powoli. Dlatego nie ma roku, a nawet dnia, żeby gdzieś w świecie nie powtarzano słowa KRYZYS.

Od stuleci, gdy pojawiają się symptomy załamania i wreszcie upadku gospodarczego, odbywa się rytuał wskazywania winnych. Szukamy ich wśród finansjery, w zarządach banków, w gabinetach polityków, w knowaniach złych sił za granicą…

Do każdego kryzysu prowadzą inne przyczyny, ale głównym powodem są codziennie popełniane błędy i ludzka zachłanność. Najważniejszym czynnikiem załamań gospodarczych jest dążenie do bogacenia się drogą na skróty – kosztem innych i bez względu na skutki takiego postępowania. Mówi się wprawdzie ziarnko do ziarnka, aż zbierze się miarka, lecz już dawno zdano sobie sprawę, że tego typu sposób gromadzenia bogactwa dla wielu osób wydaje się zbyt powolny. Trwa zatem bez ustanku poszukiwanie metody, która pozwoli od razu napełnić miarkę pełną garścią.